Poetka motywu wody

Poetka motywu wody

 

 

 

W: TOPOS, Sopot, 2011, nr. 4(119),

W: Najprościej, Białystok 2011, s. 32 (według publikacji w TOPOS nr 4(119).

 

Józefa Drozdowska jest poetką motywu wody. Jej poprzednie tomiki: Dolina mojej rzeki (1988),  Rzeka Siloe (1998) oraz ponad dwadzieścia wierszy z najnowszej książki Do cykorii podróżnika przywołują motywy akwatyczne – źródło, wodę i… modlitwę. Dlaczego motyw wody w jej twórczości ma tak wielką rangę? Odpowiedzi należy szukać w stwierdzeniu Talesa, że „Początkiem wszechrzeczy jest woda” i w najgłębszych pokładach poetyckiej duszy, bo „...jeziora syte przestrzenią obłoków/ ogromne niczym dusza poety” (wiersz Krasnogruda).

Woda jest symbolem chaosu, niestałości, zmienności, przeobrażenia, rozpuszczania się. Przynosi też bezmiar możliwości: uzdrowienia, źródła życia, odrodzenia ducha i ciała, zmartwychwstania, potęgi, płodności, niebezpieczeństwa, śmierci, oczyszczenia, chrztu, wiedzy i pamięci utajonych w podświadomości, zwierciadła, prawdy, mądrości, dobra i zła, łaski i cnoty, duszy ludzkiej, umysłu kosmicznego, zapomnienia, zasady żeńskiej, magii.

Poetka motywu wody

Józefa Drozdowska jest poetką motywu wody. Jej poprzednie tomiki: Dolina mojej rzeki (1988), Rzeka Siloe (1998) oraz ponad dwadzieścia wierszy z najnowszej książki Do cykorii podróżnika przywołują motywy akwatyczne – źródło, wodę i… modlitwę. Dlaczego motyw wody w jej twórczości ma tak wielką rangę? Odpowiedzi należy szukać w stwierdzeniu Talesa, że „Początkiem wszechrzeczy jest woda” i w najgłębszych pokładach poetyckiej duszy, bo „...jeziora syte przestrzenią obłoków/ ogromne niczym dusza poety” (wiersz Krasnogruda).

Woda jest symbolem chaosu, niestałości, zmienności, przeobrażenia, rozpuszczania się. Przynosi też bezmiar możliwości: uzdrowienia, źródła życia, odrodzenia ducha i ciała, zmartwychwstania, potęgi, płodności, niebezpieczeństwa, śmierci, oczyszczenia, chrztu, wiedzy i pamięci utajonych w podświadomości, zwierciadła, prawdy, mądrości, dobra i zła, łaski i cnoty, duszy ludzkiej, umysłu kosmicznego, zapomnienia, zasady żeńskiej, magii.

W tomie Do cykorii podróżnika autorka wykorzystuje symbolikę wody wielokrotnie. W wierszu W dolinie tej rzeki pojmuje rzekę jako pramaterię człowieka i jego pierwotne środowisko: „...w dolinie tej rzeki/ która jest moja rzeką/ stałam się tym kim jestem/...i wszędzie gdzie będę/ będzie dolina mojej rzeki”, a w wierszu Widzenie nad Czarną Hańczą, pramaterię istnienia: „...zdawało się, że nurt jej/ rozrywa przestworza, a stare puszczańskie dęby i świerki/ stoją u wrót pradoliny istnienia.”

Żywa woda, zawsze w ruchu, różnobarwna, mówiąca sobie tylko znanym językiem: bełkotem, bulgotaniem, szumem czy hukiem, w wierszach nosi konkretne nazwy: Turówka, Gołdapa, Narew, Biebrza, Rospuda, Netta, Łanga, Dzierzbia, Poprad, Niemen, Limmat. Wyprowadza ona podmiot liryczny nad brzegi, zakola, urwiska, pod mosty, zaprasza do wchodzenia w głąb siebie, do odsuwania myśli od spraw codziennych, chce być zwierciadłem duszy, jak w wierszu Dotykam albo w wierszu Do Jana, w którym z zatopionych w Narwi spojrzeń autorka ma nadzieję wywieść nowe słowo.

Woda, to również symbol oczyszczenia, co znajdujemy w słowach wiersza Czuwanie nad jeziorem Paniewo: „...woda bogata w czerwień i granat/ oczyszcza królów i katów milczenia” oraz w wierszu Narew pod Łomżą: „...a wody twojej tyle – bym mogła się przejrzeć/ łez mych wystarczy – by obmyć każdą z ran”.

Wody rzek narodzin lub śmierci: Lete, Styks, do których zagląda cisza półbłogiego poranka z wiersza Przedwieczność są żywiołami pośrednimi między żywiołami eterycznymi, takimi jak powietrze i ogień, a elementem stałym – ziemią, między życiem a śmiercią. Jednak w wierszu Rzeka i ślepiec wody rzeki Biebrzy stają się jak ogień: „Biebrzo, rzeko nie-rzeko/ płyniesz przez moje słowa/ jakbyś była nie wodą/ a ogniem.”

Woda symbolizuje też nieświadomość i niepamięć, o którą poetka prosi rzekę Dzierzbię w wierszu W lustrze Dzierzbi, ale również jest znakiem pamięci minionego. Personifikuje upływ czasu, przemijanie życia. „Rzeki które przechodzimy/ niosą na grzbietach młodość”, pisze Drozdowska w wierszu Rzeki które przechodzimy. A z kolei wiersz Przeznaczenie jest metaforą wody symbolizującej narodziny i śmierć, początek i kres: „Każdy rodzi się nad/ jakąś rzeką/ by odnaleźć w niej prawdę/ swojej twarzy./ Każdy umiera nad/ jakąś rzeką/ by móc dopłynąć jej nurtem/ do Morza/ i w nim zgubić swoją twarz.”

Janina Osewska

Józefa Drozdowska, Do cykorii podróżnika, tChu, doM wYdawniczy, Fundacja Literacka TIKKUN, Warszawa 2011.

 

 
dalej »