| Ks. Jerzy Sikora: Mieć odwagę poranka i pewność nocy. |
|
Ks. Jerzy Sikora: Mieć odwagę poranka i pewność nocy. Rec. tomu: Do czasu przyszłego”, Tikkun, Warszawa, 2007 W: „Martyria” 2008, nr 3.
Mieć odwagę poranka i pewność nocy Ukazał się kolejny tomik wierszy Janiny Osewskiej, poetki z Augustowa, pt. Do czasu przyszłego. Starannie wydana książka zawiera trzydzieści utworów. Tym, co od razu się zauważa, jest precyzja lirycznych środków wyrazu. Autorka nie rzuca słów na wiatr. Każde jest ważne, nieodzowne w poetyckiej tkance wiersza. Podmiot mówiący daje ekspresję fenomenologicznego oglądu rzeczywistości – namysłu nad nią, niejednokrotnie zachwytu, chociaż niekoniecznie. Jakże często mówi niedopowiedzenie, a także milczenie. Sensy rozbłyskują z zaskakujących zderzeń słów, ale również ze spokojnego lirycznego dyskursu, który nie potrzebuje puentowego udobitnienia. Zwykłe rzeczy, zwykłe zdarzenia mają w sobie tyle głębi, tyle ocalającej powszedniości, że wystarczy, aby człowiek zintensyfikował swoje istnienie w świecie przez wejście w bliższy dialog właśnie z tym, co przyziemne, ale piękne, odsyłające ku wyższym wartościom. Chociaż też mamy do czynienia z rzeczywistością symboliczną (np. ogromną rolę odgrywa światło), to jednak prawie zawsze kontaktujemy się z tym, co dookolne, dotykalne, najbliższe ludzkim oczom i rękom: kiedy kwitł len pola stawały się niebem len mnie przewyższał więc nad sobą miałam dwa nieba – jedno z modrych płatków dzieciństwa pod którym świat był objaśniony i drugie nieznane – opuszczone do styku z ziemią ciężkie od gwiazd kiedy jedną po drugiej oddawałam niebu sen stawał się lekki jaśniały myśli znowu modro rozkwitał i dojrzewał len łodygi stawały się twarde jak twardy staje się człowiek pod ciężarem gwiazd („kiedy kwitł len”) Osewska ma godną podziwu umiejętność syntetyzowania. Nie rozmywa znaczeń w nadmiernych, impresyjnych poetyzmach. Skupia się nad istotą rzeczy, dialoguje z rozmaitymi obszarami istnienia poprzez bezpośrednie sprawdzenie albo domysł. Pierwszorzędnym obszarem artystycznego namysłu jest jej własna egzystencja rozpięta w czasie oraz w dwóch zasadniczych kategoriach poznawczych: pewne – niepewne. Pierwsze z tej opozycji jest głównie tym, co już było (czasem przeszłym), drugie łączy się z przyszłością. Jedną z następnych opozycji (a jednocześnie związków) jest pytanie – odpowiedź: trzeba mieć siłę i odwagę poranka by pytać i pewność nocy by oczekiwać odpowiedzi („jesteś w moich snach”) Podmiot liryczny dziwi się „logice stworzenia / i niezbędnej obecności innych”. Naczelny imperatyw egzystencjalny ujmuje krótko i konkretnie: „żyć” („amputacja pamięci”). Żyć w świecie, wśród ludzi, nie tylko dla siebie, ale i dla innych – zwłaszcza najbliższych. Ze świadomością, że „porządek świata / jest przemyślany w każdym szczególe / i nic tu nie dzieje się przypadkowo” (xxx porządek świata…). Ks. Jerzy Sikora Janina Osewska, Do czasu przyszłego, TIKKUN, Warszawa 2007 |
| wstecz | dalej » |
|---|